środa, 21 maja 2014

Wspólne dzierganie i czytanie.


"Tersjasz" w trakcie czytania, nowa pozycja "Po zachodzie słońca" również. Dzisiaj recenzji nie będzie, może w przyszłym tygodniu :) Wyschły moje pierwsze, własnoręcznie farbowane, bawełniane nitki. Pozuje z nimi Smolaga, która doczeka się wreszcie ubrań :D Myślę, że sweterek, ze złoto-niebieskiej włóczki, będzie dla niej w sam raz :) Wcześniejsze robótki rosną powoli, jeszcze daleka droga przed nimi.

Farbowanie bardzo mi się spodobało. Uśmiecham się na myśl, co mogę zrobić z białą, kordonkową chustą, która rzadko jest używana.  



Pozdrawiam serdecznie:)

12 komentarzy:

  1. Śliczne Ci wyszły kolory. Najbardziej podoba mi się ten niebiesko - fioletowy. Czekam na opinie "Po zachodzie słońca"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) U mnie jest na drugim miejscu po niebiesko-złotym, będzie z niego frywolitka :)

      Usuń
  2. Kiedyś byłam fanką horrorów z czasem chciałam do nich powrócic, ale miłośc upadła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest mój ulubiony gatunek, ale przeczytałam już sporo książek Kinga :)

      Usuń
  3. Super Ci te precelki wyszły ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak mi wszyscy Kinga zachwalają, że może też się za niego wezmę kiedyś :) a kolorki i lalka cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze polecam "Wielki marsz ", według mnie najlepsza z tych, które przeczytałam :) Dziękuję bardzo!

      Usuń
  5. Zabawna laleczka, kolorek ma fajny taki seledynowy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zielony to mój ulubiony kolor :D

      Usuń
  6. Nie czytam Kinga, bo boje się ... bać ;) Farbowanki cudne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy mnie porządnie nie przestraszył :( :D Dziękuję ;)

      Usuń