Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 kwietnia 2017

Ode w Łazienkach


Pierwszy w tym roku spacer po Łazienkach Królewskich. Koniec kwietnia, ale czapka na głowie niezbędna. Zazwyczaj jest mi cieplej niż innym, ale dzisiaj aura mnie pokonała.


Poza niebyt urocza, ale chusta dobrze się prezentuje, Ode  zaczęłam dziergać rok temu, skończyłam w grudniu, a swoją premierę miała dzisiaj :) Bardzo podoba mi się to, że nie straciła swojej formy od blokowania. To pewnie zasługa dobrej włóczki. Moje wcześniejsze chusty zaczynały dość szybko tracić nadany kształt


W parku jak zwykle spotkałam milusińskich. Ten paw schował się w dość niezwykłym miejscu, ale mi nie umknął. Teraz znam jego kryjówkę i może się spodziewać moich częstych odwiedzin :D


czwartek, 29 grudnia 2016

Wspólne Dzierganie i Czytanie


To ostatnie Wspólne Dzierganie i Czytanie u Maknety w tym roku więc musiałam się przyłączyć :)

Wolne chwile podczas Świąt upłynęły mi na lekturze "Dumy i uprzedzenia". Wcześniej kilkukrotnie obejrzałam genialny serial z 1995 roku. Można go bardzo łatwo znaleźć na YouTube ;) No po prostu się zakochałam. Natomiast film z 2005 roku, z którego kadr widać na okładce, wygląda przy nim słabo. Powieść czytało się super. Zdecydowanie najlepsza książka Jane Austen, z tych które przeczytałam. Serdecznie polecam. 


Udało mi się skończyć Ode, którą zaczęłam dziergać w kwietniu. To zdecydowanie najdłużej dziergana przeze mnie chusta. Ale było warto :) Myślę, że niedługo doczeka się lepszej sesji.

Pozdrawiam :)

środa, 28 września 2016

W poszukiwaniu sensu


Szkoda, że nie przeczytałam tej książki w liceum. W tym dość traumatycznym okresie omawiania literatury obozowej. Na pewno złagodziłaby moje przygnębienie z tamtego czasu. Polecam, jeśli ktoś jeszcze nie czytał. W tle ostatni tego lata Koncert Chopinowski w Łazienkach. 



Ode zaczęłam dziergać w kwietniu. Poczułam, że tylko wymagający projekt pomoże mi uporać się z tym moim robótkowych zastojem. Szukałam wzoru, który będzie najbardziej skomplikowany. Chyba chciałam rozruszać szare komórki ;) No i to tak trwa już kilka miesięcy. Na szczęście chłodniejsze dni przypomniały mi o mojej, trochę zapomnianej, pasji. 

Myślę, że powrót fajnie będzie zacząć od Wspólnego Dziergania i Czytania u Maknety. Wyszłam z blogowego obiegu, czeka mnie mnóstwo postów do przeczytania i podziwiania :)

niedziela, 1 listopada 2015

Listopadowy powrót


Mam nadzieję, że tym razem na dłużej ;)

To były bardzo intensywne dwa miesiące. W piątek zakończyłam 3 miesięczny krus z "Drogi artysty". Mogę ze stanowczością stwierdzić, że książka pomogła mi zacząć realizować jedno z moich wielkich marzeń z dzieciństwa. I to całkiem nie związane z artystyczną działalnością. Myślę, że ta pozycja może być bardzo skuteczną terapią, gdy się ją uczciwie przeanalizuje i wykona ćwiczenia. Serio, serio dodawałam sobie nią odwagi, by zrobić ten pierwszy krok :) Mimo obaw udało się i w tamtej chwili nie mogło mi się przydarzyć nic lepszego :)) Od dwóch miesięcy chodzę na wymarzone zajęcia. Od dwóch miesięcy mam też nową pracę, jeszcze nie wymarzoną, ale ważne że jest :D 

Na pewno będę dalej trenować z Drogą Artysty. Jeszcze nie wiem, czy będę przechodzić tygodnie po kolei, czy wybiorę te, które bardziej mnie pociągają.



Tymczasem oto skończona i zblokowana listkowa chusta :) Brzeg z warkoczem odrobinę się zawija, może spróbuję coś na to poradzić, został mi spory kłębuszek włóczki.


Pozdrawiam :)

niedziela, 14 grudnia 2014

Lazurowe wybrzeże


Chusta skończona! Jestem z niej baaaaaaardzo zadowolona :)))


Po przeszukaniu moich zapasów, nie znalazłam odpowiedniego turkusu na wykończenie. Trafił się jednak mały, kremowy motek bawełny z wiskozą. Myślę, że chuście wyszło to na dobre :))


Włóczka: 1 motek Divy Batik 4603
+ mały motek bawełny z wiskozą
Szydełko: Z białą rączką z numerem 2 

Dzięki projektowi nauczyłam się nowej metody rozpoczynania szydełkowych prac: Foundation Single Crochet.
Chustę zaczęłam od około 320 półsłupków.


środa, 10 grudnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie


"Rok 1984" czyta się powoli. Po drodze wskoczył "Katar" Lema. Były astronauta odtwarza drogę, którą podróżował zamordowany mężczyzna. Jest przynętą, cały czas obserwują go agenci. Akcja w Rzymie kończy się niepowodzeniem, więc bohater musi udać się do Paryża. Na lotnisku dochodzi do niebezpiecznego zdarzenia. Doszłam do tego momentu, czyta się fajnie. Jest to książka detektywistyczna, nie ma w niej dużo si-fi, poza kilkoma wspomnieniami z życia astronauty. No i może bardziej rozwiniętej technologii ;)


Robótka to szydełkowa chusta summer sprigs. Już przygotowuję się na lato :D To co widać powstało z jednego motka Divy Batik, na wykończenie muszę poszukać innej nitki :)

Pozdrawiam serdecznie :)

czwartek, 11 września 2014

Państwo Niebiescy

Pani Chusta i Pan Mercedes (niebieski tylko z okładki).


Książki nie polecam dla wrażliwych osób, poszukujących zatrudnienia :D Na wiele godzin przed rozpoczęciem targów pracy, tłum bezrobotnych ustawia się w kolejce. Nie dość, że bezrobotni, to jeszcze za chwilę będą martwi. W ludzi wjeżdża rozpędzony Pan Mercedes. Sprawą zajmie się emerytowany policjant, i tak dalej i tak dalej. Nic nowego, nic specjalnego, same znane schematy. Plusem jest to, że czyta się całkiem dobrze i szybko. Książka wydaje się gruba, ale to chyba taka oszukana grubość, czcionka jest duża. Mnie nie zachwyciła.

Pani chusta powstała z resztek. Jest malutka, ale małe też jest piękne :D


Pozdrawiam serdecznie!

czwartek, 10 kwietnia 2014

Środa w czwartek.

Moje pierwsze spóźnienie ze Wspólnym Dzierganiem i Czytaniem u Maknety ;).


"Ludzie stamtąd" przeczytani. Dąbrowska w kilku opowiadaniach przedstawia historie prostych ludzi
z folwarków. Mimo biedy i braku wykształcenia, wychodzą  z godnością z napotkanych kłopotów. Książka wartościowa, tylko trzeba dobrze wczytać się w dialogi, które prowadzone są gwarą.

Aktualnie całkowita zmiana klimatu. Książka kupiona w hipermarkecie. Już zaczęłam, całkiem ciekawa :). W tle tęczowa trawka z odzysku. Mam nadzieję, że w tym tygodniu wpadnę na pomysł jak ją wykorzystać.

Chusta skończona :) Dodałam trochę koloru, szarej włóczki był tylko jeden motek. Przed blokowaniem wyglądała sympatycznie :)


Po blokowaniu...


Na mnie :)



Jestem całkiem zadowolona z efektu :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

środa, 2 kwietnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie.



Na drutach chusta Wings of the Dove: Raverlyblog autorki. Książka w tym tygodniu ta sama, ostatnio słabo z czytaniem :) Pierwsza próba usztywnienia koszyczka zakończona porażką, przymierzam się do następnej.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

poniedziałek, 31 marca 2014

Chusta Morning Mist Nr 2

 Dwa motki włóczki skarpetkowej, czarna luna i trochę koralików.


Co kilka rzędów zamieniałam rolami kolor kontrastowy i główny.


Wyszła mała, ale przy blokowaniu porządnie ją rozciągnęłam :). Listki zrobiłam mniejsze.


środa, 19 marca 2014

Znowu środa.

Już czwarty tydzień dziergam i czytam z wami :).


"Pokój z widokiem" skończony. Książkę czytało się dobrze. Forster stworzył postacie, które można cudownie "znielubić" od pierwszego zdania :D. Przyjmują pozy, trzymają się uparcie konwenansów i swoich dziwnych teorii. Promyczkiem nadziei jest główna bohaterka, która dopiero wkracza w dorosłe życie. Przygląda się otoczeniu i ma jakieś niejasne przeczucie, że coś jest nie tak. Książkę polecam. Na początku musiałam się przyzwyczaić do stylu autora, ale później było ok.

W bibliotece wypożyczyłam ".com. Tajemnica internetu." W domu przyjrzałam się lepiej książce i mój entuzjazm opadł, ale zobaczę co z tego będzie. Jeszcze nie zaczęłam czytać.

Robótka to druga chusta Morning Mist. Jest malutka, wyrobiłam dwa motki włóczki skarpetkowej. Teraz robię border.
Pozdrawiam :).

piątek, 14 marca 2014

Poranna mgła w zakręconym lesie.

Miałam haftować, ale ciężko wytrzymać bez drutów :). Kilka razy wspominałam jak mi się podoba ten wzór i że jeszcze u mnie zagości. Oto dowód, że nie rzucam słów na wiatr :D.



Włóczka skarpetkowa, rudej tylko jeden motek. Trzeba będzie improwizować. Tym razem wyjdzie na pewno mniejsza. Nawet nie muszę zerkać na opis, samo się robi :D.

środa, 12 marca 2014

To już trzecia środa :).


Myślałam, że przeczytam "Pokój z widokiem", ale tylko go nadgryzłam :). Jak na razie jestem pozytywnie zaskoczona lekturą. Z książką się nie udało, ale za to robótka prawie gotowa. Muszę tylko pochować nitki i zaszyć dziury pod pachami :). Na ten tydzień przygotowałam sobie mój drugi haft krzyżykowy. Po nim mam zamiar nauczyć się haftu płaskiego i popuścić wodze fantazji :).


Na deser kilka dodatkowych zdjęć chusty według wzoru Maknety.


Płaszczka :).

Tygrys na panterze :D.

Pozdrawiam :).

sobota, 8 marca 2014

Chusta Morning Mist.

Nie mogłam wytrzymać i zakończyłam chustę po swojemu :). Mała falbanka i ściągacz Fair Isle.



Wyszła całkiem duża :).

Tęczowej włóczki trochę zostało. Na początku chciałam wyrobić ją do końca, ale wtedy chusta byłaby dla mnie za duża :D. Luny zaczęłam drugi motek.



Wielkie podziękowania za wzór dla Maknety :). Jestem bardzo ciekawa jej ostatecznej wersji borderu. Mam ochotę zrobić ją jeszcze raz, tylko muszę znaleźć jakieś fajne kolorki włóczki :D.

środa, 26 lutego 2014

Wspólne dzierganie i czytanie.

Po raz kolejny rozgaszczam się u Maknety :). Oto dwie pozycje przygotowane na najbliższy czas. Myślę, że całkiem dobrze reprezentują moje zainteresowania literackie :D. Jeszcze nie zaczęłam ich czytać, za tydzień podzielę się pierwszymi wrażeniami.


Robótką do czytania jest szydełkowe bolerko z włóczki Drops Lace. Koralikowe dodatki do stroju już ukończone.


Aktualny stan chusty według wzoru Maknety przedstawia się następująco :D.


Im dalej, tym kolory bardziej się mieszają. Nie przeszkadza mi ten efekt, ale myślę, że fajnie sprawdziłaby się włóczka z dłuższymi przejściami kolorów. Już teraz marzy mi się wersja z ciemnymi odcieniami zieleni i białą nitką dla kontrastu, albo granaty z beżem, tyle możliwości... :D. Magda pracuje jeszcze nad ostateczną wersją borderu, jestem ciekawa co zdecyduje :). W oczekiwaniu na wersję projektantki, chodzi mi po głowie falbanka, albo ściągacz Fair Isle, albo to i to :D.  

niedziela, 16 lutego 2014

Morning Mist Shawl

Chusta Magdy z bloga http://robotkimaknety.blogspot.com/ zauroczyła mnie od pierwszego spojrzenia. Jest coś genialnego w tych paskach i przełożonych oczkach. W środę narzuciłam oczka i powstało to:


Robótka wymagała ode mnie sporego skupienia. Często sprawdzałam oczka i to, czy obie strony są symetryczne. Poza obawami o błąd dziergało mi się bardzo przyjemnie. Gdy pojawiły się pierwsze czarne paski wydawało mi się, że powstaje futro tęczowego tygrysa :D. Po przerobieniu większej liczby rzędów zarysował się kształt chusty i stwierdzam, że to jednak będzie ćma ;). Oto 60 rzędów:  


Włóczka: czarna Luna (przerabiana podwójną nitką), tęczowa Magic Angora (tylko jeden motek na stanie, ciekawe czy starczy).
Druty: 3,5 (robię luźno/ bardzo luźno?).
Markery: gumki do włosów.

Wielkie podziękowania za wzór :).