czwartek, 29 maja 2014
Wspólne dzierganie i czytanie.

W serwetce przybywa rzędów, wciągająca ta frywolitka ;)
"Tersjasz" przeczytany. Tytułowy bohater to niewidomy chłopiec, którego nawiedzają tajemnicze istoty i przekazują mu wiedzę o przyszłości. Trzymany w klatce, ma prorokować dla swojego właściciela oraz dla innych, za odpowiednią opłatą. Losy chłopca krzyżują się z grupą młodych rabusiów, którzy wcześniej gwizdnęli sztylet i alabastrowa kasetę. Pierwszy właściciel fantów chce je odzyskać za pomocą proroka, a przy okazji zostać jego nowym panem. Od tego momentu akcja się rozkręca, zaczynają się dziać coraz dziwniejsze rzeczy. Wszystko odbywa się w Londynie z przeszłości, który jest dość mrocznym miejscem. Widziałam w sieci negatywne opinie na temat stylu autora, ale mi się on podoba.
"Po zachodzie słońca"- przeczytałam dwa opowiadania. Pierwsze o duchach, które nie wiedzą, że są duchami. Taki sympatyczny temat, aż się zdziwiłam, że wyszło takie słabe :(. Drugie o kobiecie, która "szybko biegając" radzi sobie z depresją. Pewnego dnia atakuje ją mężczyzna i musi walczyć o życie. Nudny temat, nudne opowiadanie :( Podobno są w książce lepsze, ale już jej nie mam i na razie się nie dowiem.
W tym tygodniu dla odmiany coś patriotycznego :)
Pozdrawiam serdecznie :))
wtorek, 27 maja 2014
środa, 21 maja 2014
Wspólne dzierganie i czytanie.
"Tersjasz" w trakcie czytania, nowa pozycja "Po zachodzie słońca" również. Dzisiaj recenzji nie będzie, może w przyszłym tygodniu :) Wyschły moje pierwsze, własnoręcznie farbowane, bawełniane nitki. Pozuje z nimi Smolaga, która doczeka się wreszcie ubrań :D Myślę, że sweterek, ze złoto-niebieskiej włóczki, będzie dla niej w sam raz :) Wcześniejsze robótki rosną powoli, jeszcze daleka droga przed nimi.
Farbowanie bardzo mi się spodobało. Uśmiecham się na myśl, co mogę zrobić z białą, kordonkową chustą, która rzadko jest używana.
Pozdrawiam serdecznie:)
wtorek, 20 maja 2014
Farbowanki.
Na pierwszy ogień poszedł żółty kordonek Maxi oraz barwnik do tkanin w kolorze zielonym i wrzosowym. Suchą nitkę pomalowałam pędzelkiem. Później zapakowałam w folię i wsadziłam do gara z wkładką do gotowania na parze. Gotowałam na małym ogniu przez około 25 minut. Kordonek od razu wypłukałam, woda pozostała czysta. Farbowanie okazało się proste, a połączenie wrzosowego z zielonym bardzo mi się spodobało :) Żółty mi tam w ogóle nie pasuje :D
Dzisiaj odbyła się kolejna tura :) Wykorzystane kolory: wrzosowy, zielony, niebieski i złoty. Nitki przed farbowaniem:
A tu po, jeszcze mokre:
Niedługo pojawią się robótkowe próbki z farbowanek :)
sobota, 17 maja 2014
Serwetka Lato 2014.
Cztery rzędy gotowe. Wolno przybywa, ale całkiem mi się podoba :). Wzór z bloga:
środa, 14 maja 2014
Wspólne dzierganie i czytanie.
Kolejne spotkanie u Maknety :)
Jeśli chodzi o książkę, to niestety nie mam nic do powiedzenia. Nie chciało mi się czytać i już :D Możliwe, że zmienię obiekt zainteresowań. Kupiłam w bibliotece książkę o zachęcającym tytule "Jestem kotem". Zajrzałam na pierwszą stronę i nie zawiodłam się, narratorem jest kot :D Poszukałam w internecie i okazało się, że to japońska klasyka, podobno ciężka w odbiorze bez znajomości kultury Kraju Kwitnącej Wiśni.
Robótkowo tak sobie, dziergam po kilka rządków, trochę frywolitkuję. Zaliczyłam nawet dwa dni bez żadnych prac ręcznych, szok :D Trawka doczekała się plis przy rękawach i małej sesji. Listki połączyłam tymczasowo włóczką, mam zamiar przyszyć haftki :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)













