Stan początkowy i efekt końcowy:
niedziela, 17 stycznia 2016
Nowe zabawki
Stan początkowy i efekt końcowy:
środa, 6 stycznia 2016
Wspólne Dzierganie i Czytanie 1/2016
Nowy Rok rozpoczynam w bojowym nastroju z "Księgą pięciu kręgów" i " Sztuką wojny".
"Księga.." napisana jest w pięknym stylu, czyta się z przyjemnością. "Sztuka wojny" nie ma tak artystycznej formy, ale również jest interesująca.
Pozostając w duchu walki dziergam sobie "siatkę maskującą" ;) Z dwóch motków melanżowej włóczki ma powstać szalik z kapturem. Taki kaptur połączony bezpośrednio z szalikiem. Wiadomo o co chodzi ;) Zawsze podobała mi się taka forma. Przyszła pora ją sobie wydziergać, skoro nastały mrozy :)
Pozdrawiam serdecznie i ruszam do was i do Maknety w odwiedziny.
czwartek, 31 grudnia 2015
środa, 30 grudnia 2015
Wspólne dzierganie i czytanie
Nie mogłam przegapić ostatniego Wspólnego Dziergania i Czytania w tym roku :))
Rękawa w dwustronnym przybyło niewiele, ale za to z czytaniem lepiej ;)
"Listy starego diabła do młodego" upominały się o mnie od dawna. Po założeniu konta na BiblioNETce i dodaniu kilku pozycji, "Listy" od razu wskoczyły na pierwsze miejsce wśród polecanych książek. Okazało się że całkiem słusznie ;) Zaskoczyło mnie, że książka jest cieniutka, ale obecnie czytam ją drugi raz i jest nad czym podumać :)
"Cnoty są rzeczywiście dla nas czymś fatalnym, jednak tylko o tyle, o ile docierają do samej woli i są wcielone w przyzwyczajenia. Wszelkiego rodzaju cnoty istniejące w wyobraźni albo uznane przez intelekt lub nawet w pewnej mierze lubiane i podziwiane nie uchronią człowieka od domu naszego Ojca. Doprawdy, mogą go ucznić bardziej zabawnym, gdy się tam znajdzie."
"Biegnąca z wilkami" znalazła się na liście lektur, polecanych przez autorkę "Drogi Artysty" i dzięki niej po nią sięgnęłam. Kończę czytać ją pierwszy raz. Na pewno wymaga powtórnego, myślę, że będę do niej często zaglądać. Na początku odstraszał mnie styl w jakim jest napisana. Miałam wrażenie, że to takie "masło maślane" ;) Po kilkunastu stronach przyzwyczaiłam się i wczułam w rozumowanie autorki.
Ulubioną torturą i karą za ambicje twórcze, jaką wymierzają nam nasze kompleksy, jest złudna obietnica, że kiedyś w mglistej przyszłości przyjdzie czas na tworzenie. Płonna nadzieja, że kiedy nastąpi kilka z rzędu wolnych dni, zacznie się dynamiczny wir pracy twórczej. Nie dajmy się zwieść. Kompleksy nie mają takich intencji. Chcą tylko zdusić i zagłuszyć twórczy impuls.
Jakbym czytała o sobie ;)
Pozdrawiam Serdecznie!
czwartek, 19 listopada 2015
Wspólne dzierganie i czytanie
Czas powrotów,
Do Wspólnego dziergania i czytania. Do "Dialogów" Lema. Do dwustronnego sweterka.
"Dialogi" o twórczości:
"Łamanie starych struktur preferencji plus wielkie "bogactwo wewnętrzne", plus zdolność integralnego organizowania wewnętrznych elementów sieci w całkowicie nowe struktury- dopiero te trzy warunki, spełnione jednocześnie, dają sieć "twórczą". W każdym razie jest zrozumiałe, że nowe konfiguracje mogą powstać tylko z elementów, które już się w sieci znajdują."
Kto jeszcze pamięta dwustronny sweter? Ostatni post o nim jest z 7 stycznia. Nie skończyłam go ani na wiosnę, ani na jesień. Szkoda, że nie doczekał się w tym roku sesji z opadającymi liśćmi. Myślę, że świetnie by się prezentował :) Plan jest taki, że skończę go w tym roku. Na pewno się uda! ;)
Pozdrawiam serdecznie!
niedziela, 8 listopada 2015
Pierwsza czapka w tym roku
Powstała z jednego motka Nako Sport Wool w kremowym kolorze, Dziergało się bardzo przyjemnie, udzierg wyszedł milusi ;) Ścieg zaczerpnięty z gazetki. Odpowiednią ilość oczek na ściągacz udało mi się nabrać za trzecim razem, próbki nie są dla mnie :D
Czapka powstała z jednego moteczka, więc zaliczam sobie 5 punkt z rocznego wyzwania u Maknety. Pora przyśpieszyć z zadaniami, niewiele czasu zostało :D
niedziela, 1 listopada 2015
Listopadowy powrót
Mam nadzieję, że tym razem na dłużej ;)
To były bardzo intensywne dwa miesiące. W piątek zakończyłam 3 miesięczny krus z "Drogi artysty". Mogę ze stanowczością stwierdzić, że książka pomogła mi zacząć realizować jedno z moich wielkich marzeń z dzieciństwa. I to całkiem nie związane z artystyczną działalnością. Myślę, że ta pozycja może być bardzo skuteczną terapią, gdy się ją uczciwie przeanalizuje i wykona ćwiczenia. Serio, serio dodawałam sobie nią odwagi, by zrobić ten pierwszy krok :) Mimo obaw udało się i w tamtej chwili nie mogło mi się przydarzyć nic lepszego :)) Od dwóch miesięcy chodzę na wymarzone zajęcia. Od dwóch miesięcy mam też nową pracę, jeszcze nie wymarzoną, ale ważne że jest :D
Na pewno będę dalej trenować z Drogą Artysty. Jeszcze nie wiem, czy będę przechodzić tygodnie po kolei, czy wybiorę te, które bardziej mnie pociągają.
Tymczasem oto skończona i zblokowana listkowa chusta :) Brzeg z warkoczem odrobinę się zawija, może spróbuję coś na to poradzić, został mi spory kłębuszek włóczki.
Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











