lutego i nowej pracy :) Jak się super składa, czas też na Wspólne Dzierganie i Czytanie u Maknety.
Cały czas jestem w trakcie czytanie Sherlocka, za mną ok. 400 stron. Sama przyjemność :)
W międzyczasie, postanowiłam powrócić do tego świetnego poradnika o rysunku, Kupiłam go w sierpniu 2015. Zrobiłam kilka pierwszym ćwiczeń, zobaczyłam i poczułam efekty. Z jakiegoś powodu, rysunek poszedł w odstawkę. Teraz przeczytałam ją po raz kolejny. Będę robić ćwiczenia, na których skończyłam ostatnio. Przy okazji, po raz kolejny wielkie dzięki dla Maknety, za polecenie tej książki na swoim blogu ;)
Na odchodne, z dotychczasowej pracy, dostałam super prezent, który sama sobie wybrałam ;) Paczuszka akwareli jest piękna, jestem przeszczęśliwa :) W supermarkecie natrafiłam na blok z delikatnymi szkicami do pomalowania, specjalnie do akwareli. Nie mogłam się oprzeć i oto dwa pierwsze malunki. Dolny pomalowany moimi starszymi farbami, a kościołek to "Białe Noce". Specjalistką nie jestem, ale od czegoś trzeba zacząć :D
Pozdrawiam!









