niedziela, 4 grudnia 2016
Nowy początek
Początek nauki nowej techniki. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek się za to zabiorę, Prace innych podziwiałam, ale niespecjalnie ciągnęło mnie, żeby samemu spróbować.
Do czasu, aż zaczęłam trafiać na takie śliczne serwetki :)) Później, nie wiem dlaczego, spędziłam kilka wieczorów oglądając filmiki instruktażowe na YouTube. W pudle okryłam zeszłoroczne, niewykorzystane bombki styropianowe. No i nie miałam wyjścia :) Kupiłam niezbędne przybory i ten weekend minął mi na pierwszych próbach Decoupage.
Na zdjęciu pomalowane na biało plastikowe pudełko po perfumach. Kto by pomyślał, że pociągnięcia pędzlem mogą sprawiać taką przyjemność!
środa, 28 września 2016
W poszukiwaniu sensu
Szkoda, że nie przeczytałam tej książki w liceum. W tym dość traumatycznym okresie omawiania literatury obozowej. Na pewno złagodziłaby moje przygnębienie z tamtego czasu. Polecam, jeśli ktoś jeszcze nie czytał. W tle ostatni tego lata Koncert Chopinowski w Łazienkach.
Ode zaczęłam dziergać w kwietniu. Poczułam, że tylko wymagający projekt pomoże mi uporać się z tym moim robótkowych zastojem. Szukałam wzoru, który będzie najbardziej skomplikowany. Chyba chciałam rozruszać szare komórki ;) No i to tak trwa już kilka miesięcy. Na szczęście chłodniejsze dni przypomniały mi o mojej, trochę zapomnianej, pasji.
Myślę, że powrót fajnie będzie zacząć od Wspólnego Dziergania i Czytania u Maknety. Wyszłam z blogowego obiegu, czeka mnie mnóstwo postów do przeczytania i podziwiania :)
Etykiety:
chusta,
druty,
książka,
Wspólne dzierganie i czytanie
niedziela, 10 kwietnia 2016
Pierwsze skarpetki
Wreszcie gotowe!
Spiralne skarpety bez wyrabiania pięty. Spirala na cztery oczka prawe i cztery lewe. Oczka przesuwane co trzy rzędy.
sobota, 2 kwietnia 2016
Pan wiewiórka
Oto efekt świątecznej zabawy z farbkami i kredkami. Dwukolorowa wiewiórka, wszelkie podobieństwo do królika niezamierzone :D Nie wiem jakiej płci było stworzonko na zdjęciu, ale Pan mi jakoś bardziej pasuje.
czwartek, 31 marca 2016
Wspólne dzierganie i czytanie
Nie może tak być, że w marcu nie wpadnę na Wspólne dzierganie i czytanie u Maknety ;)
Czytelniczo całkiem nieźle u mnie ostatnio. Wśród kilku zaczętych książek znalazła się "Siedmiopiętrowa Góra". Już po kilkunastu stronach uległam jej urokowi. Autor w zwykłych wydarzeniach ze swojego życia dostrzega ukryty, głębszy sens. Przykładem może być sytuacja, gdy odganiał od siebie młodszego brata, który chciał się przyłączyć do zabawy starszych chłopców.
"W pewnym sensie ta ponura sytuacja jest wzorem i prototypem wszelkiego grzechu: dobrowolną i wyraźną wolą odrzucenia od siebie bezinteresownej miłości jedynie z tej czysto samolubnej przyczyny, że jest ona dla nas niepożądana. My chcemy się od niej oddzielić. Odrzucamy ją bezwzględnie i całkowicie i nie chcemy jej uznać po prostu dlatego, że nam nie odpowiada być tak kochanym. Może działa tu utajony motyw- ta bezinteresowna miłość przypomina nam, że my wszyscy, aby w ogóle móc żyć, potrzebujemy przywiązania innych ludzi i jesteśmy od ich życzliwości zależni"
Na drutach moja pierwsza para skarpet. Jedna skarpetka już gotowa, w drugiej zostały tylko palce. Dziergam bez wyrabiania pięty, mimo to udzierg dobrze leży na stopie. Mam nadzieje, że uda mi się wreszcie poświęcić więcej czasu na robótki, bo muszę przyznać, że się za tym stęskniłam :))
Pozdrawiam Serdecznie!
niedziela, 6 marca 2016
Klocki
Patyczki i koraliki zobaczone w Empiku przypomniały mi o koronce klockowej. Od dłuższego czasu miałam ochotę wyprodukować własne akcesoria niezbędne do pracy tą techniką. W sobotę powstały cztery pary. Wymagają porządnego przetestowania. Jeśli się sprawdzą (tzn. nie rozlecą się ;)) produkcja ruszy dalej.
niedziela, 14 lutego 2016
Ostatnia czapka tej zimy
Czapka na specjalną okazję, mam nadzieję, że zda egzamin :) Podwójna nitka skarpetkowa, ścieg patentowy. Pierwszą próbę dzierganą na okrągło sprułam, za wolno jej przybywało. Później nabrałam oczka na płasko i zszyłam po wykonaniu całej długości. Obok czapki widać zaczęte spiralne skarpetki.
W początkowe rzędy wrobiłam cieniutką gumkę. Czapkę jeszcze przetestuję i sprawdzę, czy brzeg nie jest za luźny. Efekt estetyczny bardzo mnie zaskoczył. Czapka jest ładniejsza niż się spodziewałam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











