środa, 3 lutego 2016

Wspólne dzierganie i czytanie



Witam na Wspólnym Dzierganiu i Czytaniu u Maknety!

"Czerwony Krąg" czytam już dość długo. Książka okazała się dużo lepsza niż przypuszczałam. Całkiem gruba, jak na pozycję tego typu, ma ponad 460 stron. Czyta się bardzo fajnie. Szczególnie interesujące wydały mi się fragmenty o kierowaniu umysłem. Przytoczono historię pilota zestrzelonego i wziętego do niewoli na 7 lat. Żeby nie zwariować mężczyzna wizualizował sobie grę w golfa, ze wszystkimi najmniejszymi szczegółami. Po uwolnieniu, okazało się że poziom jego gry znacząco się podniósł ;)  Można podejść do tego sceptycznie, ale autor książki z powodzeniem wprowadził elementy kierowania umysłem do szkolenia snajperów. Książkę polecam wszystkim zainteresowanym tematem.

Robótkowo zaczęłam czapkę z włóczki skarpetkowej, Dziergam podwójną nitką, ma wyjść cieplutka. W planach do kompletu mają powstać rękawiczki i skarpetki. Czas na wykonie: niewiele ponad dwa tygodnie. Oby się udało :D

niedziela, 31 stycznia 2016

Piłeczka


Powstała według tego wzoru: KLIK. Jak widać włóczka z gazetki jeszcze się nie skończyła. Pewnie powstanie kolejny drobiazg.


Zauważyłam, że małe projekty dobrze działają na dziewiarską głowę. Mały sukces, udało się coś doprowadzić do końca :D


niedziela, 24 stycznia 2016

Serca


Serduszka powstały według tego wzoru: KLIK. Włóczka pochodzi z reklamowanej gazetki do nauki dziergania. Skład ma całkiem dobry: 50% wełny i 50% akrylu. Do zakupu skłoniły mnie jeszcze proste druty, na których do tej pory nie dziergałam oraz igła do włóczki. Moja ulubiona gdzieś się zapodziała ;) Gazetka przedstawia się przyzwoicie, dzięki niej przypomniałam sobie ścieg materacowy. Akurat w sam raz do zszycia serduszek :) Udany zakup za 5 zł.




niedziela, 17 stycznia 2016

Nowe zabawki


 akwarelowe farbki ;) Pierwsze próby po zakupie. Najpierw trochę zabawy z mieszaniem kolorów, później próba pomalowania kolorowanki.

Stan początkowy i efekt końcowy:



środa, 6 stycznia 2016

Wspólne Dzierganie i Czytanie 1/2016


Nowy Rok rozpoczynam w bojowym nastroju z "Księgą pięciu kręgów" i " Sztuką wojny".
"Księga.." napisana jest w pięknym stylu, czyta się z przyjemnością. "Sztuka wojny" nie ma tak artystycznej formy, ale również jest interesująca.


Pozostając w duchu walki dziergam sobie "siatkę maskującą" ;) Z dwóch motków melanżowej włóczki ma powstać szalik z kapturem. Taki kaptur połączony bezpośrednio z szalikiem. Wiadomo o co chodzi ;) Zawsze podobała mi się taka forma. Przyszła pora ją sobie wydziergać, skoro nastały mrozy :)

Pozdrawiam serdecznie i ruszam do was i do Maknety w odwiedziny.

czwartek, 31 grudnia 2015

2015/2016



Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

środa, 30 grudnia 2015

Wspólne dzierganie i czytanie


Nie mogłam przegapić ostatniego Wspólnego Dziergania i Czytania w tym roku :))

Rękawa w dwustronnym przybyło niewiele, ale za to z czytaniem lepiej ;)

"Listy starego diabła do młodego" upominały się o mnie od dawna. Po założeniu konta na BiblioNETce i  dodaniu kilku pozycji, "Listy" od razu wskoczyły na pierwsze miejsce wśród polecanych książek. Okazało się że całkiem słusznie ;) Zaskoczyło mnie, że książka jest cieniutka, ale obecnie czytam ją drugi raz i jest nad czym podumać :)

"Cnoty są rzeczywiście dla nas czymś fatalnym, jednak tylko o tyle, o ile docierają do samej woli i są wcielone w przyzwyczajenia. Wszelkiego rodzaju cnoty istniejące w wyobraźni albo uznane przez intelekt lub nawet w pewnej mierze lubiane i podziwiane nie uchronią człowieka od domu naszego Ojca. Doprawdy, mogą go ucznić bardziej zabawnym, gdy się tam znajdzie."


"Biegnąca z wilkami" znalazła się na liście lektur, polecanych przez autorkę "Drogi Artysty" i dzięki niej po nią sięgnęłam. Kończę czytać ją pierwszy raz. Na pewno wymaga powtórnego, myślę, że będę do niej często zaglądać. Na początku odstraszał mnie styl w jakim jest napisana. Miałam wrażenie, że to takie "masło maślane" ;) Po kilkunastu stronach przyzwyczaiłam się i wczułam w rozumowanie autorki.

Ulubioną torturą i karą za ambicje twórcze, jaką wymierzają nam nasze kompleksy, jest złudna obietnica, że kiedyś w mglistej przyszłości przyjdzie czas na tworzenie. Płonna nadzieja, że kiedy nastąpi kilka z rzędu wolnych dni, zacznie się dynamiczny wir pracy twórczej. Nie dajmy się zwieść. Kompleksy nie mają takich intencji. Chcą tylko zdusić i zagłuszyć twórczy impuls.

Jakbym czytała o sobie ;)

Pozdrawiam Serdecznie!